Frank

Frank zwrócił się do swojego lekarza rodzinnego, mówiąc, że od trzech lat obserwu­je u siebie stałe pogarszanie się pamięci. Lekarz nie wykrył żadnych innych objawów chorobowych, ale stwierdził pewien stopień uszkodzenia pamięci bieżącej i dawnej. Wszystkie analizy krwi wypadły w normie oprócz podniesionego poziomu homocy­steiny. Badanie tomograficzne wykazało jedynie niewielkie skurczenie się mózgu bez żadnych innych zmian. Orzeczono podejrzenie choroby Alzheimera.

Ze względu na wysoki poziom homocysteiny we krwi, który może być czynni­kiem w demencji, zapisano comiesięczne zastrzyki z witaminy B12 oraz codzienne dawki kwasu foliowego, mimo że poziom tych witamin utrzymywał się w normie. Przez kolejne trzy lata stan umysłowy pacjenta stale pogarszał się, aż w końcu Frank został przyjęty do domu opieki.

Nie zapisano mu leków na demencję, ponieważ choroba była już bardzo poważ­nie zaawansowana. Zdolności umysłowe osłabiały się w dalszym ciągu, co potwier­dziły wykonane po dwu latach testy kontrolne. Na tym etapie poziom homocysteiny był u niego w normie, ale bardzo niski okazał się poziom glutationu, należącego do antyoksydantów. By podnieść jego obecność, zdecydowano o codziennym podawa­niu N-acetylocysteiny (NAC). Personel domu opieki oraz żona Franku zauważyli znaczną poprawę w komunikacji oraz zachowaniu Franka. Sprawiał teraz wrażenie, że rozpoznaje żonę podczas wizyt i po raz pierwszy od wielu lat starał się nawiązać z nią rozmowę. Poprawa stanu zachodziła dalej po upływie roku.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.